STEAMPUNK EXPRESS
 EXPRESS 
 
  RSS  START  ARCHIWUM  NR·08  STYCZEŃ 2004  

 
Nowy George Lucas

Tuż przed Świętami pojawił się w sieci trailer filmu "Sky Captain and the World of Tomorrow" (informowałem o tym w Nowej Gildii). Wśród miłośników pulp, steampunku i dieselpunku na całym świecie zawrzało. Tak stylowej retro Sci-Fi nie było od czasów Karela Zemana. Zamglony i niemal monochromatyczny obraz, typowe dla kina przedwojennego wystudiowane oświetlenie, trzaski lampowego radia... Bez obaw, na tym filmie nikt z nudów nie uśnie! Zobaczymy atak wielkich robotów na Nowy Jork w 1939 r., powietrzną bitwę między wieżowcami, demonicznego dr Totenkopfa, wyprawę do Nepalu, przedziwne machiny latające i gwiazdorską obsadę (Jude Law, Gwyneth Paltrow, Angelina Jolie, Casey Affleck, Ling Bai). A to dopiero pierwsza części trylogii.

Pomysł "Sky Captain" nie powstał na hollywoodzkim biurku, ale w komputerze młodego absolwenta wydziału animacji Kerry Conrana - scenarzysty, storyboardera i reżysera w jednej osobie. Jego dziełem jest również nowa, podobno rewolucyjna cyfrowa technologia, użyta do "budowy" scenografii i efektów specjalnych. Dzięki niej film był prawie gotowy... przed rozpoczęciem zdjęć, a aktorzy mogli występować tylko na tle blueboxów. Projekt sfinansował niezależny producent Aurelio De Laurentiis (70 mln USD). Aż trudno uwierzyć, że tak niezwykłemu przedsięwzięciu nie towarzyszy zainteresowanie ze strony mediów. [strona oficjalna, szczegóły scenariusza na Ain't It Cool]

 
Nim ogarnie nas szał

Jedna z najgłośniejszych superprodukcji roku 2004, "Van Helsing" Stephena Sommersa wejdzie na ekrany amerykańskich kin 7 maja [strona oficjalna]. Nie zobaczymy niestety Wilhelminy Harker, bo akcja filmu poprzedza o wiele lat wydarzenia z "Draculi". Pojawi się za to inny członek Ligi [patrz: trailer]. Dziś wydaje się już pewne, że "Van Helsing" nie tylko dorówna "Lidze Niezwykłych Dżentelmenów" (co nie byłoby trudne), ale wręcz ją znokautuje. Licencje rozchodzą się jak świeże bułeczki, a w Universal Pictures poważnie myśli się o nakręceniu sequela.

Oto szczegóły czekającej nas VanHelsingoManii:

na jesieni w NBC wystaruje serial TV "Transylvania" (spin-off) w reżyserii samego Sommersa,
"The London Assignment", animowany prequel z głosem Hugh Jackmana ukaże się w maju na DVD,
Kevin Ryan pisze powieść dla dorosłych, a Carla Jablonski - dla młodzieży,
do komiksów nikt się jeszcze nie przyznaje,
będą za to gry komputerowe na wszelkie możliwe platformy (Vivendi Universal, Saffire Studios)
oraz kolekcjonerskie (czytaj: drogie) statuetki i popiersia bohaterów (Sideshow Toys).

 
3 razy TAK

Gra akcji "Curse: The Eye of Isis" (PC, PS2, Xbox) określana jako wiktoriański survival horror i przygodówka "Journey to the Center of the Earth" (PC) to - na przekór tytułom - produkcje francuskie [pisałem o nich rok temu w Steampunk Expressie]. Obie miały premierę w październiku 2003 i obie zebrały pochlebne recenzje. "Podróż do wnętrza Ziemi" nie miała być wprawdzie steampunkowa, ale ostatecznie sprawiła garczom miłą niespodziankę, łącząc różne pomysły z XIX-wiecznej fantastyki. O polskich edycjach na razie nic nie słychać.

Dzięki firmie Paradox Entertainment każdy będzie mógł stworzyć sobie taki XIX wiek, na jaki przyjdzie mu ochota. Strategia "Victoria: An Empire Under the Sun" (listopad 2003), oparta na enginie "Europa Universalis", przenosi graczy w lata 1836-1920, czyli w czasy największej świetności imperium brytyjskiego. Każdy kraj opisany jest przez 6 parametrów: postęp techniczny, uprzemysłowienie, kolonizacja, wojskowość, dyplomacja oraz ustrój polityczny. Celem gry jest nie tylko dominacja nad światem, ale także poprowadzenie swego wirtualnego państwa od monarchii absolutnej ku nowoczesnej demokracji XX wieku.

 
Lovecraft dla 2000AD

Pamiętacie serię "Fort: Prophet of the Unexplained" z udziałem Charlesa Forta i H.P. Lovecrafta? Okazuje się, że ci dwaj dżentelmeni spotkali się w komiksie już wcześniej,... to znaczy później. Później, bo akcja "Necronauts" rozgrywa się w roku 1926. Wcześniej, bo historia ta ukazała się na łamach brytyjskiego magazynu "2000AD" rok przed amerykańską serią "Fort". Co ciekawe, oba komiksy mają nie tylko wspólnych bohaterów, ale i rysownika - Frazera Irvinga.

Dlaczego 1926? Bo to rok śmierci Houdiniego. Ale w "Nekronautach" (scen. Gordon Rennie) mistrz ucieczek zamierza wykonać swój największy numer i umrzeć tylko na chwilę. Houdini, pod okiem Arthura Conan Doyla, przechodzi "na drugą stronę" i tam odkrywa istoty z koszmarów. A one odkrywają Houdiniego! Droga do naszego świata zostaje otwarta. Tylko trzech ludzi może zapobiec inwazji Przedwiecznych: Doyle, Fort i Lovecraft. Komiks wznowiony został pod koniec zeszłego roku przez wydawnictwo Rebellion [galeria w 2000AD].

H.P. Lovecraft ponownie pojawił się w "2000AD" jesienią 2003 w komiksie "The Great War" Gary Wilkinsona i Leigh Gallaghera z serii "Past Imperfect". Tym razem plugawe bóstwa atakują aliantów podczas bitwy nad Sommą (1916). Samotnikowi z Providence towarzyszy plejada zupełnie innych, choć równie niezwykłych dżentelmenów. Jest wśród nich poeta (Siegfried Sassoon), mistyk (Aleister Crowley), strateg-orientalista (Lord Kitchener) i oficer-archeolog (Lawrence z Arabii). I wszystko to zaledwie na 5 stronach!

 
Wiosna nasza

Komiksowa wiosna 2004 zapowiada się wyjątkowo obiecująco. Robert Tinnell, Todd Livingston i Neil Vokes zamierzają skrzyżować "Na zachodzie bez zmian" z "Domem Frankensteina". Pierwszą wojnę światową mieszano już z magią ("Arrowsmith"), mitologią Cthulhu ("The Great War") i superbohaterami ("JLA: Age of Wonder"), ale z klasycznymi horrorami Universalu chyba jeszcze nie... W komiksie "The Black Forest" (wyd. Image, marzec 2004) przekonamy się, czy żywe trupy, wilkołaki i wampiry mogą być bardziej przerażające od iperytu i ognia CKM-ów. [strona oficjalna]

Detektywistyczno-fantastyczna seria "Ruse" podzieliła los znacznej części uniwersum CrossGenu i zakończyła żywot na numerze 26. Ale jej bohaterowie - nie. Od czasu do czasu pojawiają się w one-shotach "Archard's Agents" Chucka Dixona. W najnowszym z nich pt. "Deadly Dare" (rys. Steve McNiven, marzec 2004) główną rolę zagra zawodowy poszukiwacz przygód Theophilus Dare i jego eksperymentalna łódź podwodna w stylu Verne'a.

W kwietniu poznamy wreszcie dalsze losy brytyjskich retro-kosmonautów z "Ministry of Space" Warrena Ellisa i Chrisa Westona (wyd. Image). Zaczęło się tak: w 1945 Anglicy przejęli hitlerowski projekt V-3, w 1948 wystrzelili sputnika, w 1953 zaczęli budować stację orbitalną, a w 1957 Elżbieta II anektowała Księżyc... A co potem? No właśnie, czytelnicy zadają sobie to pytanie od ponad dwóch lat. Chodziły słuchy, że druk ostatniego, trzeciego zeszytu został wstrzymany po 11 września 2001, albo że znany z braku punktualności scenarzysta chce pobić rekord w długości tzw. "obsuwy". Tak czy inaczej: ciąg dalszy jednak nastąpi.

Pozostałe plany wydawnicze na najbliższe miesiące znacie już zapewne z VERNE+100:

 
Heliograph kontratakuje

Po trzyletniej przerwie wznowiło działalność rpg-owe wydawnictwo Heliograph ("Space: 1889"). Na rok 2004 zapowiadana jest m.in. druga edycja "Forgotten Futures" Marcusa Rowlanda i "The Zeppelin Age" tegoż autora. Heliograph rozpoczął swój wielki come back dwiema powieściami z serii "Tsar Wars" - "Episode One: Angel of the Revolution" oraz "Episode Two: Syren of the Skies" (jesień 2003). Na okładkach czytamy: "Zły Imperator, Śmiałe Ucieczki, Latające Statki, Kontrola Umysłu, Imperium Kontratakuje, Moc, Gwiazda Śmierci". Nie są to jednak steampunkowe pastisze "Gwiezdnych Wojen" ("Alternation"). Książki napisał w roku 1893 r. angielski fantasta George Chetwynd Griffith-Jones, niegdyś bardziej popularny od Wellsa, a dziś całkiem zapomniany.

Dobra wiadomość dla oszczędnych: obie powieści od lat dostępne są w internetowym sourcebooku Marcusa Rowlanda "Forgotten Futures VII: Tsar Wars". I to z oryginalnymi XIX-wiecznymi ilustracjami! Kolejne utwory Griffitha znajdziecie w "Forgotten Futures II: The Log of the Astronef". Jeśli ciekawi Was jak ludzkość podniosła się po katastrofie 1904 roku i czy Olga Romanoff, ostatnia przedstawicielka carskiego rodu ponownie pchnęła świat ku krawędzi wojny - wystarczy kliknąć.

 
Małe vademecum steampunku

Polscy autorzy nie rozpieszczają nas ilością steampunkowych tytułów. Policzmy: 1 powieść, 1 opowiadanie, 1 gra komputerowa, 1 fabularna + 2 w planach (tu i tu) oraz kilka komiksów (tu, tu i trochę tu). Jest coraz lepiej, ale wciąż mizernie w porównaniu z prawie tysiącem pozycji zebranych w Chronologii Steampunku. Czyżby nasi twórcy nie mogli poradzić sobie z tematem? Załatwiłem im więc korepetycje i to u najlepszego fachowca w branży. Don Muchow, wydawca jedynego internetowego magazynu historycznej SF "Would That It Were" [patrz: SE 06] zgodził się udzielić kilku wskazówek, jak napisać porządną steampunkową historię:
¤ ¤ ¤
Staraj się oddać zdumienie i podziw dla cudów tamtej epoki. O parowozach, sterowcach i wyprawach do serca Afryki pisz tak, jakby to były superszybkie pociągi, statki kosmiczne i misje Apollo... bo na owe czasy były nimi w istocie.
¤ ¤ ¤
Nie chodzi o to, by dokładnie wiedzieć jak wyglądał ówczesny świat, ale by wiedzieć jak NIE wyglądał. Weźmy np. zwykłe okulary słoneczne - dawniej mogłyby wywołać sporą sensację. Unikaj natomiast XX-wiecznego żargonu... to tylko przeszkadza w lekturze.
¤ ¤ ¤
Pisz o rzeczach ciekawych, ale przede wszystkim - nieprzewidywalnych! Do szału mogą doprowadzić kolejne historyjki typu "Prawdziwe dzieje Karola Darwina", "Gdyby Południe pokonało Północ" albo "Prezydent Lincoln zamordowany przez kosmitów / podróżników w czasie". Na około 300 tekstów, jakie przychodzą do każdego numeru WTIW, co najmniej 20 kręci się wokół takich tematów, mimo że nasze wytyczne wyraźnie tego zabraniają.
¤ ¤ ¤
Dobrze jest upatrzyć sobie jakąś mało znaną postać lub wydarzenie i zostać jego Największym Znawcą. W ten sposób łatwiej uniknąć pomyłek!
¤ ¤ ¤
Połamania piór!
 


 RETROSTACJA © Krzysztof Janicz 2002-2008 | START | MAPA | KOMIKSY | KONTAKT |  RSS